Z życia wzięte: wczesne pobudki, rekwizyty (10.5m)

Tags

, , , , , , ,

z życia wzięte

Witam, pisze do Pani ponieważ jestem bardzo zdesperowana i nie mam juz sił. Córka obecnie 10,5 miesiąca od tygodnia budzi sie o 4 rano. Niestety nie potrafi sama zasnąć, najcześciej siedzi lub stoi w łóżeczku i krzyczy. Od kilku miesięcy zasypia sama w łóżeczku, stosujemy szum, zaciemnienie, niestety podczas przechodzenia na 2 drzemki dałam smoczek i zasypia ze smoczkiem. Czasy: 3.15/3.40/3.10, w tym tygodniu juz 2 razy odmówiła drugiej drzemki. Pobudka o 4 wesoła, bawi sie piszczy a potem zaczyna płakać i wołać mama.

Przykładowy dzień:
Pobudka:
4:10
4:50-5.50 spi u mnie na brzuchu-inaczej nie zaśnie krzyczy w łóżeczku i płacze
Zaczynamy dzień 6:25
6.25 cc 3.15
D1 9.38-10.45 (1.05) cc 3:55
D2 14.40-16.00 (1.20) szaleje i piszczy w łóżeczku 1x rytuał, cc 3.00
19.00-5.00
5:30-6.00 przysypia albo leży cichutko
6:30 wstajemy

Dzień 2:
6:30 cc3.15
D1: 9:39-11.00 (1.20) cc 3:40
D2: 14:40-15.55 (1.15) cc 3.05
19.00-4.10 piszczy gada potem cisza od 4:30 do 5.30, z łóżeczka 6:20

Dzień 3:
6:20 cc 3:10 płacze podczas rytuału
D1: 9:30-10.30 (1.0) placz po 30 minutach zasypia cc 3.25
D2: 13:57-15:20 (1:23) cc 3.15
18:35-19.05- wrzask w łóżeczku zasypia głaskana po głowie
19:15-3.20 płacze, wstaje uderzyła sie w głowę o szczebelki wyjęłam z łóżeczka, jest ciemno i szum, cały czas popłakuje zasypia na rękach 4:30-6:35

Dzień 4:
6:35 cc 3:55- piszczy śmieje sie, rano byłyśmy na szczepieniu
D1 10.28-11.30 (1.0) cc3.30
D2 15:00-16.20 (1.20) cc 2:35
18:55-4.20 gada, śmieje sie zasypia bujana na rękach
5:05-6:05 ( kupa) z łóżeczka 6:25

Dzień 5:
6:25 cc 3:10
D1 9:35-10.15 (kurier ja obudził) zasypia i budzi sie z wrzaskiem o 10.20-10:45 (45+20)
D2 nie ma 2x rytuał w łóżeczku od 14.05
16:50-20:30- wrzask, zasypia i budzi sie nie moze znaleźć miejsca
21.15-1.50 poszłam ja przykryć i obudziłam , znowu nie moze zasnąć chodzi po łóżeczku, gada, śmieje sie zasypia
3.00-5.40 znowu kupa pomimo ze owoce daje do 10 rano
6:27 z łóżeczka

Dzień 6:
6:27 cc 3:13

D1: 9:41-11.00 (1.20) cc 3:40
D2: 14:38-15:45 (1.07) cc 3.10
18.57–4.05 gada, piszczy śmieje sie
5:05-6.05 zasypia u mnie na brzuchu
Z łóżeczka 6:20- roleta sie obsunęła i jasno w pokoju.

Nie karmie w nocy od miesiąca, wcześniej zdążały sie pobudki w okolicy 5, 5:50 ale o 4 to bardzo rzadko. Wiem ze winny jest smoczek. Cały czas zastanawiam sie czy oba jest przemęczona czy za mało zmęczona i stad te pobudki o 4? Na drzemki zasypia szybko na D1 około 5 minut, na D2 5-8, najdłużej na noc ale to tez zależy. Czy mam jej skracać czasy czy wydłużać? Córka duzo raczkuje wspina sie po meblach, pokazuje lampa okno itd. Wiem ze smoczek do odstawienia. Wiem tez ze nie powinnam usypiać na rękach czy klasc na brzuchu ale szkoda mi jej jak spi tylko 9 godzin w nocy. Bardzo proszę o jakies wskazówki co dalej robic.

Dziś wybrałam tą wiadomość, gdyż problemy tutaj opisywane pojawiają się u wielu rodzin.

Po pierwsze, oczywiście należy pozbyć się smoczka. Bez tego nawet nie ma co ‘kombinować’ z czasami czuwania, dawaniem dziecku czasu na zaśnięcie, itp., gdyż jest to po prostu niesprawiedliwe dla dziecka. Jest małe prawdopodobieństwo, że to co będziemy robić, aby naprawić sen dziecka będzie działało póki ten smoczek jest. Smoczek jest rekwizytem, który najczęściej negatywnie wpływa na sen. Oczywiście, są dzieci, które świetnie śpią ze smoczkiem i super. Jednak, jeśli pojawiają się problemy ze snem, to należy pozbyć się wszystkich rekwizytów. To oczywiście również tyczy się bujania, głaskania, usypiania na rękach, itp. W dniu 4 (i dniu 6 również) dziecko ‘gada, śmieje się, zasypia bujana na rękach’. Skoro dziecko jest zadowolone, to nie ma potrzeby usypiania na rękach (czy na brzuchu). To tylko rozpoczyna, a potem umacnia złe nawyki! Jeśli dziecku nic się nie dzieje, to dajmy mu święty spokój. My też przecież czasami budzimy się w nocy, poprawiamy poduszkę, zmieniamy pozycję, mamy problemy z ponownym zaśnięciem, itp. Nie oznacza to, że trzeba przyjść, podnieść nas i zacząć bujać na rękach 😉

Po drugie, zabieranie dziecka do siebie do łóżka rano jest ‘nagrodą’ za wczesną pobudkę. Uczymy dziecko, że jak przebudzi się, to przyjdziemy po nie i zabierzemy do siebie. Im bliżej rana, tym sen robi się coraz bardziej płytki, a także presja na sen spada, gdyż dziecko ma już za sobą 8-11 godzin snu. Czyli podczas wcześniejszych przebudzeń, dziecko jeszcze samo ponownie zasypia, gdyż presja na sen jest większa i dziecko jest bardziej zaspane. Jednak rano, dziecko jest bardziej rozbudzone, bardziej świadome tego, co się dzieje, mniej zmęczone i nauczone, że jak będzie płakało, to rodzic przyjdzie i weźmie do swojego łóżka. To szybko prowadzi do nawyku i takie dziecko nie będzie podejmowało prób ponownego zaśnięcia. Z czasem, te pobudki będą stawały się coraz wcześniejsze (co zresztą widać na powyższej rozpisce). Pisałam o tym tutaj w punkcie 3 ‘Rekwizyty’.

Co robić w przypadku takiej pobudki? Dokładnie to, co pisałam tu. Czyli dajemy dziecku trochę czasu na samodzielne zaśnięcie. W tym wieku dałabym ok 15 minut. Jeśli dziecko nie zaśnie, to stosujemy wybraną metodę nauki samodzielnego zasypiania. Tak, nawet jeśli dziecko samo zasypia na noc, a ma pobudki nawykowe, to czasami trzeba przeprowadzić naukę zasypiania właśnie na te pobudki.
Często też pomaga zrobienie przypomnienia o spaniu. O tak wczesnej porze nie robiłabym rytuału, ale weszłabym do dziecka, powiedziała, że jest noc i należy nadal spać. Te same słowa powtarzamy przy każdej takiej pobudce.

Po trzecie, jeśli kurier budzi dziecko podczas spania przy szumie, to znaczy, że szum jest za cicho. Szum jest właśnie po to, aby zagłuszyć wszystkie dźwięki poza pokojem dziecka i zapobiec tego typu pobudkom.

Po czwarte, całkowity czas czuwania w tym wieku to ok 10.5 godz. Poszczególne czasy to 3-3.25/3.5/3-3.5, czyli takie czasy, jak były w dniu 2 na powyższej rozpisce. I jak widać, był to najlepszy dzień i najlepsza noc. Tak więc takich czasów bym się trzymała. Ostatni czas można zwiększyć do 3.25 (czyli 3h 15 min) z uwagi na to, że była ta 20-minutowa pobudka w nocy (rozumiem, że bez płaczu). Tak więc całkowite czuwanie tego dnia wychodzi ok 10.5h (włącznie z wesołą pobudką nocną i wczesną ranną pobudką). Poszczególne czasy mogą być 3.25/3.5-3.75/3.25.

I po piąte – należy zadać sobie pytanie, czy dziecko na pewno zasypia w 100% samo na noc. W powyższej rozpisce mamy usypianie za pomocą głaskania. Jak często to się dzieje? Jeśli co najmniej dwa razy w tygodniu, to znaczy, że dziecko jeszcze nie potrafi zasypiać samo. I tak jak pisałam wcześniej odnośnie rekwizytów – jeśli dziecko nie zasypia samo, to nawet najbardziej idealne czasy czuwania nam nie pomogą. Tutaj więcej o tym, jak my czasami ‘przeszkadzamy’ dziecku w samodzielnym zaśnięciu.

Podsumowując:
– należy wyeliminować rekwizyty przed nocnym zasypianiem oraz podczas nocnych/porannych pobudek,
– ponownie przeprowadzić naukę samodzielnego zasypiania wieczorem i podczas nocnych pobudek,
– nie brać dziecka do swojego łóżka przy nocnych/porannych pobudkach,
– polepszyć warunki, w których śpi dziecko: szum, rolety, odpowiednia temperatura lub śpiworek (aby nie było potrzeby wchodzenia i przykrywania dziecka), itp.,
– wprowadzić plan dnia wg. czasów czuwania, które podałam wyżej i konsekwentnie go stosować przez co najmniej tydzień.

Advertisements

Z życia wzięte: nauka zasypiania w nocy

Tags

, ,

z życia wzięte

Pytanie od Czytelniczki:

A podczas nauki zasypiania w nocy co zrobić jak dziecko się obudzi i nie zaśnie samo, żeby nie podawać rekwizytów a żeby zasnęła dalej?

Najpierw dajemy dziecku szansę na ponowne samodzielne zaśnięcie (pisałam o tym tutaj). W zależności od wieku dziecka, czekamy ok 10-15 min, chyba że płacz dziecka wskazuje na to, że coś się stało, to wtedy oczywiście idziemy od razu!

Jeśli dziecko jest obudzone, a nie płacze, to po prostu je zostawiamy. Podobnie, jeśli mantruje. Jeśli płacze, to stosujemy naszą wybraną metodę nauki zasypiania, tą samą, którą stosowaliśmy na początku nocy.

 

Czy nauka spania to tylko pozostawienie dziecka na wypłakanie się?

Tags

, , , ,

Czy nauka spania/zasypiania to tylko wypłakiwanie (cry-it-out/CIO)?
Niestety, ale większość ludzi, jak słyszy ‘nauka/trening samodzielnego zasypiania’ właśnie tak myśli. Szkoda, bo właśnie takie myślenie powoduje, że rodzice, którzy decydują się podjąć taką naukę są potępiani, oskarżani o ‘znęcanie się’ nad dzieckiem, czy ‘tresowanie’ dziecka.
Przez to też, dużo rodzin nie decyduje się na wprowadzenie zdrowych nawyków związanych ze snem swoich dzieci. Bo to właśnie to jest nauką spania/zasypiania.

“Trening spania to stworzenie dobrego środowiska do snu, wprowadzenie zdrowego rytuału przed-sennego i oddzielenie karmienia od spania,” mówi pediatra Ian Paul, autor badania Uniwersytetu Penn State dotyczącego snu niemowląt (Pediatrics, czerwiec 2016r). “Jest to budowanie pozytywnych skojarzeń i uczenie dziecka samoukojenia.”

Czyli to wszystko, o czym piszę na tym blogu.

Więcej tu.

Jak zacząć?

Tags

, ,

To jest chyba najczęściej zadawane pytanie w wiadomościach prywatnych, które od Was dostaję. Albo piszecie, że zaczęliście naukę zasypiania od drzemek i nie wychodzi. Albo nie wiecie, jak zabrać się za liczenie czasów czuwania. Tak więc ten wpis jest o tym, jak to wszystko zacząć. Nie ma znaczenia, czy Wasze dziecko ma kilka godzin (z moim drugim dzieckiem wszystkie zasady wprowadziłam od drugiej doby życia), czy kilka lat. Zasady są takie same.

Najpierw kup sobie notesik i zacznij zapisywać, o której dziecko się obudziło, o której zaczęło usypianie do każdej drzemki, ile trwała każda drzemka, czy dziecko obudziło się radosne, czy z płaczem, o której zaczęło się usypianie do snu, o której zasnęło i czas wszystkich pobudek nocnych. Podlicz wszystkie czasy czuwania i czasy snu. Po prostu zacznij prowadzić tzw. dziennik snu.

Po 3-5 dniach porównaj swoje notatki do ‘optymalnych’ czasów dla wieku Twojego dziecka. Sprawdź, czy środowisko, w którym śpi Twoje dziecko jest odpowiednie (zupełnie ciemny pokój, bezpieczne łóżeczko, urządzenie do wytwarzania szumu, odpowiednia temperatura, monitor). Ustal odpowiedni rytuał przed-drzemkowy i wieczorny. Teraz możesz zacząć wprowadzać plan dnia i czasy odpowiednie dla wieku Twojego dziecka (oczywiście, jeśli różnią się od tego, co robiliście do tej pory). W tej chwili nie ma znaczenia, w jaki sposób dziecko zasypia. Chodzi o przyzwyczajenie dziecka i Ciebie do nowego planu dnia, a także zminimalizowanie przemęczenia. Po 5-7 dniach można zacząć naukę samodzielnego zasypiania. Oczywiście można wcześniej, ale łatwiej uczyć dziecko wypoczęte niż przemęczone. O metodach nauki samodzielnego zasypiania napiszę w osobnym poście.

Naukę samodzielnego zasypiania najlepiej zacząć od nocy, gdyż pomaga Wam…noc. Presja na sen jest o wiele większa wieczorem niż w ciągu dnia. Podczas nauki zasypiania na noc, w dzień usypiamy dziecko, jak tylko się da (można w tym czasie używać rekwizytów do usypiania w dzień). Chodzi też o to, aby podczas nauki nocnej, dziecko nie ‘traciło’ snu dziennego i nie stawało się jeszcze bardziej przemęczone. Jak już dziecko nauczy się zasypiać w nocy i zminimalizowane są pobudki nocne, to wtedy możemy zabrać się za naukę zasypiania w dzień. Za sen dzienny i sen nocny odpowiedzialne są inne części mózgu, więc proszę się nie martwić, że dziecku coś się ‘pomiesza’.

Zazwyczaj dzieci, które są wypoczęte (czyli mają odpowiedni plan dnia) i u których nie kontynuuje się żadnych przyzwyczajeń podczas nauki (np. dawanie smoczka, czy bujanie), ‘załapują’ naukę nocnego zasypiania w ciągu 3 dni (dzieci w wieku 4-6 miesięcy) lub 7 dni (dzieci powyżej 6 miesięcy).

Nauka zasypiania do drzemek zazwyczaj zajmuje 2 tygodnie, chociaż są dzieci, które po nauce zasypiania nocnego i które są wypoczęte, potrafią zasnąć do drzemek bez żadnej nauki (tak było w przypadku mojego starszego dziecka).

Co najbardziej przeszkadza w nauce: brak bycia konsekwentnym ze strony rodzica. Czyli przestrzeganie planu dnia przez 2 dni, a potem nie przestrzeganie kolejnego dnia. Nie podawanie piersi pierwszego dnia, podawanie następnego dnia, itd.

Tak więc, jeśli poważnie myślicie o polepszeniu sniu Waszego dziecka, polecam zakup notesika 😉

Prośby o pomoc

Dostaję od Was mnóstwo wiadomości z prośbą o pomoc. Większość wiadomości zawiera te same informacje (dziecko nie śpi, ciągle płacze, jesteście wszyscy zmęczeni, macie dosyć, jestem ostatnią deską ratunku, itp.) i te same pytania (co zrobić, aby dziecko spało, jak powinien wyglądać rytuał, ile dziecko powinno spać, itp.).

Większość odpowiedzi na Wasze pytania jest na blogu. Właśnie dlatego go piszę – aby pomagać rodzinom i aby nie pisać sto razy tego samego w prywatnych wiadomościach.
Tak więc mam ogromną prośbę, zanim do mnie napiszecie, bardzo proszę najpierw dokładnie przeczytać informacje na blogu. Najlepiej by było, gdybyście te informacje też wdrożyli. A potem piszcie z konkretnymi pytaniami.

Abym mogła odpowiedzieć na Wasze pytania, to muszę wiedzieć:

1. W jakim wieku jest dziecko (miesiące/tygodnie)?
2. Gdzie dziecko śpi? (np. własny pokój, własne łóżeczko, sypialnia rodziców, dostawka, itp.)
3. Czy pokój, w którym dziecko śpi jest w 90% zaciemniony?
4. Czy jest stosowany biały szum podczas trwania drzemek i snu nocnego?
5. Jak wygląda rytuał? Gdzie w rytuale występuje karmienie?
6. W jaki sposób dziecko zasypia? (samodzielnie, przy piersi, ze smoczkiem, kołysane, itp.)
7. Czy kiedykolwiek były podejmowane próby nauki samodzielnego zasypiania? Jaka metoda? Jak to wyglądało?
8. Jak wygląda plan dnia dziecka? Proszę przedstawić 2-3 konkretne dni i noce wg. tego schematu. Proszę również podać wszystkie czasy czuwania i podliczyć całkowity czas czuwania. Niestety, nie mam czasu, aby każdemu to liczyć.
9. Jak/po jakim czasie reagujecie na pobudki nocne?
10. Jak/po jakim czasie reagujecie na pobudki po drzemce?
11. Jak/po jakim czasie reagujecie na poranną pobudkę?

Nie udzielam porad odpłatnie, osobiście, przez skype, przez telefon, itp.
Uprzedzam też, że niektóre konkretne przypadki mogę przedstawić na blogu, gdyż wiele problemów się powtarza i może inni skorzystają z porad, które Wam daję w prywatnych wiadomościach. Wszystko oczywiście będzie anonimowo.

I jeszcze raz powtórzę – nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie wiadomości. Mam rodzinę, dom, pracę, życie,… a Waszych listów jest cała masa. Jeśli nie dostaniecie odpowiedzi to najczęściej jest to, dlatego że w Waszym konkretnym przypadku wystarczy tylko wdrożyć wszystkie zasady opisane na blogu.

Szybka porada #4: Karmienie

Tags

, , , , ,

szybkaporada1

Dziecko płacze od razu po położeniu do łóżeczka? A może budzi się co chwilę po zaśnięciu? Często powodem jest karmienie przed samym snem.

Jeśli karmienie (butelką lub piersią) jest zbyt blisko snu, to mimo że dziecko nie zasypia przy karmieniu, to karmienie może nadal być ‘rekwizytem’ (a już na pewno nim jest, gdy dziecko zasypia podczas karmienia). Jeśli karmienie jest ostatnim elementem rytuału przed snem, to nie jest do końca oddzielone od spania i dziecko nadal kojarzy je z zasypianiem, więc przy przebudzeniu będzie domagało się karmienia.

Rozwiązanie jest proste: karmienie powinno być na początku rytuału, około 30 minut przed zaśnięciem. Najlepiej karmić dziecko przed kąpielą, wtedy nie ma szans, aby karmienie było ‘rekwizytem’.

Czasy czuwania: legenda

Tags

lice-moore

Zaczynam cykl wpisów z czasami czuwania dla poszczególnych wieków. Ale na początek legenda. Proszę też zaznajomić się z poprzednimi wpisami dotyczącymi czasów czuwania (zakładka ‘Czasy czuwania’).

Całkowity czas czuwania: Opisany tutaj (do całkowitego czasu czuwania wliczamy czuwanie zarówno w dzień, jak i w nocy)

Pojedyncze czasy czuwania: czas od obudzenia się po nocy lub po drzemce do zaśnięcia na kolejną drzemkę lub na noc. Czyli jeśli dziecko ostatnią drzemkę skończyło o 16, spać poszło o 19, a zasnęło o 20, to czas czuwania wynosi 4 godziny (od 16 do 20).

Całkowity sen: ilość snu w dzień, jak i w nocy, jaką dziecko potrzebuje, aby było wypoczęte i dobrze spało

Sen dzienny: ilość snu, jaką dziecko potrzebuje w dzień, aby było wypoczęte i dobrze spało w nocy. Za mała ilość snu, jak i za duża może powodować problemy ze snem nocnym.

Sen nocny: ilość snu w nocy, jaką dziecko potrzebuje, aby było wypoczęte

Ilość drzemek: liczba drzemek w ciągu dnia

Maksymalna długość pojedynczej drzemki: czasami należy dziecko budzić z drzemki, aby zachować kolejną drzemkę lub/i odpowiednią porę i długość snu nocnego

Ostatnia drzemka nie rozpoczyna się po: jeśli ostatnia drzemka zaczyna się za późno, to przesuwa porę pójścia spać, a tym samym ‘kradnie’ sen nocny. Sen nocny jest nadrzędny, więc zamiast oferować kolejną drzemkę za późno w ciągu dnia (i tym samym zwiększać całkowity czas czuwania) lepiej jest położyć dziecko spać na noc.

Granica karmień nocnych: odstęp między karmieniami nocnymi dla dziecka zdrowego, które dobrze przybiera na wadze (potwierdzone przez lekarza) i po ustabilizowaniu się laktacji (w przypadku karmienia piersią). Dążymy do tego, aby wraz z wiekiem dziecko wydłużało cykle nieprzerwanego snu. Pierwszy cykl (ten na samym początku nocy) jest zazwyczaj najdłuższy. Na początku trwa ok. 2-3 godziny i wraz z wiekiem się wydłuża (zazwyczaj wynosi: wiek dziecka w miesiącach + 1, czyli dziecko 5-miesięczne ten pierwszy nieprzerwany cykl będzie miało około 6 godzin). Pierwszy cykl jest szczególnie ważny, gdyż jest to faza najgłębszego snu. Pobudki podczas tego cyklu zazwyczaj prowadzą do zwiększonej ilości pobudek podczas reszty nocy.

Oznaczenia czasów:

0.25 = 15 minut

0.50 = 30 minut

0.75 = 45 minut

Np.: 2/2.5/2.75/2.5 oznacza, że pierwszy czas czuwania wynosi 2 godziny, drugi 2.5, trzeci 2 godziny i 45 minut i ostatni (ten przed snem nocnym) 2.5 godziny.

Nasz plan dnia: pytania i odpowiedzi

Tags

, , , , ,

Po tym wpisie dostałam od Was dużo wiadomości i komentarzy z pytaniami odnośnie naszego planu dnia. Zamiast odpowiadać każdemu z osobna, postaram się tutaj odpowiedzieć na te pytania, które pojawiały się najczęściej.

1 Dlaczego mój synek przeszedł tak szybko na jedną drzemkę?

Jedno z pytań brzmiało tak: ‘(…) jak plan dnia Pani synka ma sie do wpisu, w ktorym przekonuje Pani, ze przejscie na jedna drzemke powinno odbyc sie po 15 miesiacu?’

Hmm… nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek ‘przekonywała’, że przejście na jedną drzemkę powinno odbyć się po 15 miesiącu. W tym poście pisałam, że między piętnastym a osiemnastym miesiącem życia jest najbardziej optymalny czas na wyeliminowanie jednej z drzemek. Pisałam również to:

Oczywiście są dzieci, które rzeczywiście są gotowe przejść na jedną drzemkę w okolicach swoich pierwszych urodzin. Najczęściej są to dzieci, które od dłuższego czasu przesypiają noce, które wcześnie i bezproblemowo przeszły na dwie drzemki (zazwyczaj w okolicach 5-6 miesiąca) i które mają mniejsze zapotrzebowanie na sen, czyli dłuższe czasy czuwania (bez negatywnego wpływu na jakość ich snu).

I mój syn właśnie należy do tej grupy dzieci. Nigdy nie zasypiał za pomocą rekwizytów, od drugiej doby życia miał plan dnia dopasowany do wieku, nigdy nie był przemęczony, na dwie drzemki przeszedł przed ukończeniem 6 miesięcy i zaraz przed skończeniem roku sam nagle i znacząco wydłużył czasy czuwania, co nie wpłynęło źle na jego sen. Samo przejście na jedną drzemkę było bardzo płynne, bezproblemowe i trwało 2 tygodnie.

2 Kiedy mamy posiłki?

Pory i rodzaje posiłków u nas ciągle przechodzą fazę ‘eksperymentów’. Moje starsze dziecko praktycznie nic nie je, więc to właśnie przez to cały czas testujemy różne opcje: czy dawać większy posiłek wcześniej, czy później; ciepłą kolację, czy zimną; dwie przekąski, czy jedną, itp.

W tej chwili mamy tak:

7.30: śniadanie
9.45/10.00: przekąska
11.30/11.45: lunch
Po drzemce: przekąska (zazwyczaj coś małego poza domem)
17.30: obiad

 

3 Kiedy i jak przejść na plan według godziny na zegarze?

O tym pisałam tutaj.

4 Dlaczego moje dzieci nie śpią w tym samym pokoju podczas drzemki?

Z dwóch powodów:

  • presja na sen w dzień jest o wiele mniejsza niż wieczorem/w nocy. Wieczorem, kładę dzieci, trochę sobie pogadają i zaraz idą spać. W dzień, to gadanie i wygłupy mogłyby się przeciągnąć w nieskończoność aż minie to magiczne ‘okienko’ na sen. I to jest właśnie drugi powód.
  • ‘okienko’ na drzemkę jest dosyć krótkie, jak minie, to ciężko znowu w nie trafić, szczególnie z dwójką dzieci. Potem może zrobić się za późno, aby tą drzemkę zmieścić bez negatywnego wpływu na sen nocny.

Wolę więc swoje dzieci rozdzielić i mieć pewność, że drzemka się odbędzie.

Kiedy i jak przejść na plan według godziny na zegarze?

Tags

, ,

bytheclock

Co to jest plan według godziny na zegarze?

Jest to plan, według którego drzemka i sen nocny odbywają się zawsze o tej samej porze, niezależnie od długości drzemki (oczywiście są wyjątki, np. gdy drzemka jest niezwykle krótka, lub gdy wystąpi zupełna odmowa drzemki). Czyli dokładnie to, czego nie robimy w przypadku noworodków i niemowlaków. O tym, dlaczego to się nie sprawdza w przypadku młodszych dzieci, pisałam tutaj.

Kiedy przejść na plan według godziny na zegarze?

Wtedy, kiedy sen dziecka zaczyna wykazywać jakaś regularność. Przez ‘regularność’ mamy na myśli pobudkę zazwyczaj o tej samej porze, drzemki/drzemkę o tej samej porze i tej samej długości (mogą być wahania +/- 15-30 minut, w zależności od wrażliwości dziecka), brak problemów ze snem nocnym (przede wszystkim brak pobudek w nocy i/lub z samego rana).

Taka regularność najczęściej pojawia się po ustabilizowaniu się jednej drzemki. Dzieci wtedy też stają się coraz mniej wrażliwe na różnice w czasach czuwania oraz im starsze robią się dzieci, tym bardziej stają się odporne na przemęczenie, dlatego różnice +/-15-30 minut nie mają aż tak wielkiego wpływu na jakość ich snu.

Ale są też dzieci, które są bardzo regularne i o wiele wcześniej i same ustalają sobie pory drzemek według zegara. Taki właśnie był mój syn. Od zawsze musiałam go wybudzać z drzemek, aby zachować sen nocny i od kiedy przeszedł na 2 drzemki do momentu kiedy pokazał gotowość przejścia na jedną drzemkę, jego drzemki zawsze odbywały się o tych samych porach (chociaż też patrzyłam na czasy czuwania, gdy zdarzyła się krótsza drzemka).

Wiele mam stosuje kombinację czasy czuwania+godzina na zegarze już od przejścia na dwie drzemki, jednak na tym etapie, czasy czuwania grają większą rolę. Natomiast po przejściu na jedną drzemkę, to właśnie godzina na zegarze zaczyna grać większą rolę, chociaż warto (szczególnie na początku) cały czas brać pod uwagę czasy czuwania, a przede wszystkim całkowity czas czuwania.

Moja córka, która zawsze była bardzo wrażliwa na jakiekolwiek zmiany czasów czuwania, na plan według zegara przeszła mając ok. 18 miesięcy (na jedną drzemkę zaczęła przechodzić mając 13-14 miesięcy). Długość jej dziennych drzemek/drzemki też dosyć długo była nieregularna, dlatego ‘nie nadawała’ się na plan według zegara wcześniej. Mój syn natomiast, którego zawsze z drzemek musiałam budzić, przeszedł na plan tylko według zegara w wieku 13 miesięcy, czyli miesiąc po tym, jak zaczęliśmy przechodzenie na jedną drzemkę.

Jak przejść na plan według godziny na zegarze?

Dziecko zazwyczaj naturalnie ustala sobie taki plan. Robiąc regularnie notatki, powinniśmy zauważyć jakiś stały schemat. Na przykład to, że dziecko zazwyczaj budzi się o stałej porze, że najlepsze drzemki są o określonej porze i najlepsze noce też o stałej porze. To te stałe pory wyznaczą nam ten plan.

Jeśli chcemy przejść na plan wg. zegara, to któregoś dnia ustalamy sobie te stałe pory snu i od tego momentu tak właśnie kładziemy dziecko. Ważne jest, aby dzień zawsze rozpoczynać o tej samej porze i aby stosować ‘crib hour’ w przypadku krótkiej drzemki. U dziecka 18sto-miesięcznego, dzień może wyglądać tak:

7.00: pobudka
12.30: drzemka (1.5-2 godz)
19.30: sen nocny

Nasz plan dnia – dwójka dzieci (14m i 32m)

Tags

, , , , ,

Moje dzieci mają 14 miesięcy i prawie 3 lata (dokładnie 32 miesiące). Młodsze dziecko ma jedną drzemkę od 2 miesięcy. Od miesiąca jego plan dnia jest według godziny na zegarze, a nie według czasów czuwania. Starsze dziecko ma plan według zegara od 18go miesiąca życia.

Od ponad miesiąca moje dzieci śpią w nocy w tym samym pokoju (o tym będzie osobny post). Podczas drzemki nadal śpią w osobnych pokojach. Oboje są jeszcze w łóżeczkach ze szczebelkami. W pokoju mają biały szum i zasłony blokujące światło.

Oto jak wygląda ich dzień:

7.00 – pobudka

Młodsze dziecko zazwyczaj budzi się ok. 6.30, starsze śpi trochę dłużej. Nie przeszkadza jej to, że młodszy brat ją nawołuje, śpiewa, rozmawia ze sobą. Czasami, jak starsza obudzi się wcześniej, to rozmawiają ze sobą, rzucają do siebie maskotkami, itp. Oboje bez żadnych protestów czekają aż do nich wejdziemy. Robimy to o 7.00-7.15.

12.00 – kładę młodsze dziecko na drzemkę. Zazwyczaj zasypia o 12.10.

12.15 – kładę starsze dziecko na drzemkę. Zasypia o 12.20-12.30

14.00-14.30 – młodsze dziecko budzi się z drzemki. Jeśli o 14.30 nadal śpi, to go budzę.

14.30 – budzę starsze dziecko z drzemki (prawie nigdy nie budzi się sama)

18.30 – kładę dzieci na noc

Starsze dziecko zasypia ok 18.45, młodsze dziecko między 18.45 a 19.00.

Młodsze dziecko śpi 13-13.5 godzin na dobę.
Starsze dziecko 14-14.25 godzin na dobę (zawsze miała duże zapotrzebowanie na sen).