Jak zacząć?

Tags

, ,

To jest chyba najczęściej zadawane pytanie w wiadomościach prywatnych, które od Was dostaję. Albo piszecie, że zaczęliście naukę zasypiania od drzemek i nie wychodzi. Albo nie wiecie, jak zabrać się za liczenie czasów czuwania. Tak więc ten wpis jest o tym, jak to wszystko zacząć. Nie ma znaczenia, czy Wasze dziecko ma kilka godzin (z moim drugim dzieckiem wszystkie zasady wprowadziłam od drugiej doby życia), czy kilka lat. Zasady są takie same.

Najpierw kup sobie notesik i zacznij zapisywać, o której dziecko się obudziło, o której zaczęło usypianie do każdej drzemki, ile trwała każda drzemka, czy dziecko obudziło się radosne, czy z płaczem, o której zaczęło się usypianie do snu, o której zasnęło i czas wszystkich pobudek nocnych. Podlicz wszystkie czasy czuwania i czasy snu. Po prostu zacznij prowadzić tzw. dziennik snu.

Po 3-5 dniach porównaj swoje notatki do ‘optymalnych’ czasów dla wieku Twojego dziecka. Sprawdź, czy środowisko, w którym śpi Twoje dziecko jest odpowiednie (zupełnie ciemny pokój, bezpieczne łóżeczko, urządzenie do wytwarzania szumu, odpowiednia temperatura, monitor). Ustal odpowiedni rytuał przed-drzemkowy i wieczorny. Teraz możesz zacząć wprowadzać plan dnia i czasy odpowiednie dla wieku Twojego dziecka (oczywiście, jeśli różnią się od tego, co robiliście do tej pory). W tej chwili nie ma znaczenia, w jaki sposób dziecko zasypia. Chodzi o przyzwyczajenie dziecka i Ciebie do nowego planu dnia, a także zminimalizowanie przemęczenia. Po 5-7 dniach można zacząć naukę samodzielnego zasypiania. Oczywiście można wcześniej, ale łatwiej uczyć dziecko wypoczęte niż przemęczone. O metodach nauki samodzielnego zasypiania napiszę w osobnym poście.

Naukę samodzielnego zasypiania najlepiej zacząć od nocy, gdyż pomaga Wam…noc. Presja na sen jest o wiele większa wieczorem niż w ciągu dnia. Podczas nauki zasypiania na noc, w dzień usypiamy dziecko, jak tylko się da (można w tym czasie używać rekwizytów do usypiania w dzień). Chodzi też o to, aby podczas nauki nocnej, dziecko nie ‘traciło’ snu dziennego i nie stawało się jeszcze bardziej przemęczone. Jak już dziecko nauczy się zasypiać w nocy i zminimalizowane są pobudki nocne, to wtedy możemy zabrać się za naukę zasypiania w dzień. Za sen dzienny i sen nocny odpowiedzialne są inne części mózgu, więc proszę się nie martwić, że dziecku coś się ‘pomiesza’.

Zazwyczaj dzieci, które są wypoczęte (czyli mają odpowiedni plan dnia) i u których nie kontynuuje się żadnych przyzwyczajeń podczas nauki (np. dawanie smoczka, czy bujanie), ‘załapują’ naukę nocnego zasypiania w ciągu 3 dni (dzieci w wieku 4-6 miesięcy) lub 7 dni (dzieci powyżej 6 miesięcy).

Nauka zasypiania do drzemek zazwyczaj zajmuje 2 tygodnie, chociaż są dzieci, które po nauce zasypiania nocnego i które są wypoczęte, potrafią zasnąć do drzemek bez żadnej nauki (tak było w przypadku mojego starszego dziecka).

Co najbardziej przeszkadza w nauce: brak bycia konsekwentnym ze strony rodzica. Czyli przestrzeganie planu dnia przez 2 dni, a potem nie przestrzeganie kolejnego dnia. Nie podawanie piersi pierwszego dnia, podawanie następnego dnia, itd.

Tak więc, jeśli poważnie myślicie o polepszeniu sniu Waszego dziecka, polecam zakup notesika 😉

Prośby o pomoc

Dostaję od Was mnóstwo wiadomości z prośbą o pomoc. Większość wiadomości zawiera te same informacje (dziecko nie śpi, ciągle płacze, jesteście wszyscy zmęczeni, macie dosyć, jestem ostatnią deską ratunku, itp.) i te same pytania (co zrobić, aby dziecko spało, jak powinien wyglądać rytuał, ile dziecko powinno spać, itp.).

Większość odpowiedzi na Wasze pytania jest na blogu. Właśnie dlatego go piszę – aby pomagać rodzinom i aby nie pisać sto razy tego samego w prywatnych wiadomościach.
Tak więc mam ogromną prośbę, zanim do mnie napiszecie, bardzo proszę najpierw dokładnie przeczytać informacje na blogu. Najlepiej by było, gdybyście te informacje też wdrożyli. A potem piszcie z konkretnymi pytaniami.

Abym mogła odpowiedzieć na Wasze pytania, to muszę wiedzieć:

1. W jakim wieku jest dziecko (miesiące/tygodnie)?
2. Gdzie dziecko śpi? (np. własny pokój, własne łóżeczko, sypialnia rodziców, dostawka, itp.)
3. Czy pokój, w którym dziecko śpi jest w 90% zaciemniony?
4. Czy jest stosowany biały szum podczas trwania drzemek i snu nocnego?
5. Jak wygląda rytuał? Gdzie w rytuale występuje karmienie?
6. W jaki sposób dziecko zasypia? (samodzielnie, przy piersi, ze smoczkiem, kołysane, itp.)
7. Czy kiedykolwiek były podejmowane próby nauki samodzielnego zasypiania? Jaka metoda? Jak to wyglądało?
8. Jak wygląda plan dnia dziecka? Proszę przedstawić 2-3 konkretne dni i noce wg. tego schematu. Proszę również podać wszystkie czasy czuwania i podliczyć całkowity czas czuwania. Niestety, nie mam czasu, aby każdemu to liczyć.
9. Jak/po jakim czasie reagujecie na pobudki nocne?
10. Jak/po jakim czasie reagujecie na pobudki po drzemce?
11. Jak/po jakim czasie reagujecie na poranną pobudkę?

Nie udzielam porad odpłatnie, osobiście, przez skype, przez telefon, itp.
Uprzedzam też, że niektóre konkretne przypadki mogę przedstawić na blogu, gdyż wiele problemów się powtarza i może inni skorzystają z porad, które Wam daję w prywatnych wiadomościach. Wszystko oczywiście będzie anonimowo.

I jeszcze raz powtórzę – nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie wiadomości. Mam rodzinę, dom, pracę, życie,… a Waszych listów jest cała masa. Jeśli nie dostaniecie odpowiedzi to najczęściej jest to, dlatego że w Waszym konkretnym przypadku wystarczy tylko wdrożyć wszystkie zasady opisane na blogu.

Szybka porada #4: Karmienie

Tags

, , , , ,

szybkaporada1

Dziecko płacze od razu po położeniu do łóżeczka? A może budzi się co chwilę po zaśnięciu? Często powodem jest karmienie przed samym snem.

Jeśli karmienie (butelką lub piersią) jest zbyt blisko snu, to mimo że dziecko nie zasypia przy karmieniu, to karmienie może nadal być ‘rekwizytem’ (a już na pewno nim jest, gdy dziecko zasypia podczas karmienia). Jeśli karmienie jest ostatnim elementem rytuału przed snem, to nie jest do końca oddzielone od spania i dziecko nadal kojarzy je z zasypianiem, więc przy przebudzeniu będzie domagało się karmienia.

Rozwiązanie jest proste: karmienie powinno być na początku rytuału, około 30 minut przed zaśnięciem. Najlepiej karmić dziecko przed kąpielą, wtedy nie ma szans, aby karmienie było ‘rekwizytem’.

Czasy czuwania: legenda

Tags

lice-moore

Zaczynam cykl wpisów z czasami czuwania dla poszczególnych wieków. Ale na początek legenda. Proszę też zaznajomić się z poprzednimi wpisami dotyczącymi czasów czuwania (zakładka ‘Czasy czuwania’).

Całkowity czas czuwania: Opisany tutaj (do całkowitego czasu czuwania wliczamy czuwanie zarówno w dzień, jak i w nocy)

Pojedyncze czasy czuwania: czas od obudzenia się po nocy lub po drzemce do zaśnięcia na kolejną drzemkę lub na noc. Czyli jeśli dziecko ostatnią drzemkę skończyło o 16, spać poszło o 19, a zasnęło o 20, to czas czuwania wynosi 4 godziny (od 16 do 20).

Całkowity sen: ilość snu w dzień, jak i w nocy, jaką dziecko potrzebuje, aby było wypoczęte i dobrze spało

Sen dzienny: ilość snu, jaką dziecko potrzebuje w dzień, aby było wypoczęte i dobrze spało w nocy. Za mała ilość snu, jak i za duża może powodować problemy ze snem nocnym.

Sen nocny: ilość snu w nocy, jaką dziecko potrzebuje, aby było wypoczęte

Ilość drzemek: liczba drzemek w ciągu dnia

Maksymalna długość pojedynczej drzemki: czasami należy dziecko budzić z drzemki, aby zachować kolejną drzemkę lub/i odpowiednią porę i długość snu nocnego

Ostatnia drzemka nie rozpoczyna się po: jeśli ostatnia drzemka zaczyna się za późno, to przesuwa porę pójścia spać, a tym samym ‘kradnie’ sen nocny. Sen nocny jest nadrzędny, więc zamiast oferować kolejną drzemkę za późno w ciągu dnia (i tym samym zwiększać całkowity czas czuwania) lepiej jest położyć dziecko spać na noc.

Karmienie nocne: czas snu między karmieniami dla dziecka zdrowego, bez problemów z przybieraniem. Chcemy, aby wraz z wiekiem dziecko wydłużało cykle nieprzerwanego snu. Pierwszy cykl (ten na samym początku nocy) jest zazwyczaj najdłuższy. Na początku trwa ok. 2-3 godziny i wraz z wiekiem się wydłuża (zazwyczaj wynosi: wiek dziecka w miesiącach + 1, czyli dziecko 5-miesięczne ten pierwszy nieprzerwany cykl będzie miało około 6 godzin). Pierwszy cykl jest szczególnie ważny, gdyż jest to faza najgłębszego snu. Pobudki podczas tego cyklu zazwyczaj prowadzą do zwiększonej ilości pobudek podczas reszty nocy.

Oznaczenia czasów:

0.25 = 15 minut

0.50 = 30 minut

0.75 = 45 minut

Np.: 2/2.5/2.75/2.5 oznacza, że pierwszy czas czuwania wynosi 2 godziny, drugi 2.5, trzeci 2 godziny i 45 minut i ostatni (ten przed snem nocnym) 2.5 godziny.

Nasz plan dnia: pytania i odpowiedzi

Tags

, , , , ,

Po tym wpisie dostałam od Was dużo wiadomości i komentarzy z pytaniami odnośnie naszego planu dnia. Zamiast odpowiadać każdemu z osobna, postaram się tutaj odpowiedzieć na te pytania, które pojawiały się najczęściej.

1 Dlaczego mój synek przeszedł tak szybko na jedną drzemkę?

Jedno z pytań brzmiało tak: ‘(…) jak plan dnia Pani synka ma sie do wpisu, w ktorym przekonuje Pani, ze przejscie na jedna drzemke powinno odbyc sie po 15 miesiacu?’

Hmm… nie przypominam sobie, abym gdziekolwiek ‘przekonywała’, że przejście na jedną drzemkę powinno odbyć się po 15 miesiącu. W tym poście pisałam, że między piętnastym a osiemnastym miesiącem życia jest najbardziej optymalny czas na wyeliminowanie jednej z drzemek. Pisałam również to:

Oczywiście są dzieci, które rzeczywiście są gotowe przejść na jedną drzemkę w okolicach swoich pierwszych urodzin. Najczęściej są to dzieci, które od dłuższego czasu przesypiają noce, które wcześnie i bezproblemowo przeszły na dwie drzemki (zazwyczaj w okolicach 5-6 miesiąca) i które mają mniejsze zapotrzebowanie na sen, czyli dłuższe czasy czuwania (bez negatywnego wpływu na jakość ich snu).

I mój syn właśnie należy do tej grupy dzieci. Nigdy nie zasypiał za pomocą rekwizytów, od drugiej doby życia miał plan dnia dopasowany do wieku, nigdy nie był przemęczony, na dwie drzemki przeszedł przed ukończeniem 6 miesięcy i zaraz przed skończeniem roku sam nagle i znacząco wydłużył czasy czuwania, co nie wpłynęło źle na jego sen. Samo przejście na jedną drzemkę było bardzo płynne, bezproblemowe i trwało 2 tygodnie.

2 Kiedy mamy posiłki?

Pory i rodzaje posiłków u nas ciągle przechodzą fazę ‘eksperymentów’. Moje starsze dziecko praktycznie nic nie je, więc to właśnie przez to cały czas testujemy różne opcje: czy dawać większy posiłek wcześniej, czy później; ciepłą kolację, czy zimną; dwie przekąski, czy jedną, itp.

W tej chwili mamy tak:

7.30: śniadanie
9.45/10.00: przekąska
11.30/11.45: lunch
Po drzemce: przekąska (zazwyczaj coś małego poza domem)
17.30: obiad

 

3 Kiedy i jak przejść na plan według godziny na zegarze?

O tym pisałam tutaj.

4 Dlaczego moje dzieci nie śpią w tym samym pokoju podczas drzemki?

Z dwóch powodów:

  • presja na sen w dzień jest o wiele mniejsza niż wieczorem/w nocy. Wieczorem, kładę dzieci, trochę sobie pogadają i zaraz idą spać. W dzień, to gadanie i wygłupy mogłyby się przeciągnąć w nieskończoność aż minie to magiczne ‘okienko’ na sen. I to jest właśnie drugi powód.
  • ‘okienko’ na drzemkę jest dosyć krótkie, jak minie, to ciężko znowu w nie trafić, szczególnie z dwójką dzieci. Potem może zrobić się za późno, aby tą drzemkę zmieścić bez negatywnego wpływu na sen nocny.

Wolę więc swoje dzieci rozdzielić i mieć pewność, że drzemka się odbędzie.

Kiedy i jak przejść na plan według godziny na zegarze?

Tags

, ,

bytheclock

Co to jest plan według godziny na zegarze?

Jest to plan, według którego drzemka i sen nocny odbywają się zawsze o tej samej porze, niezależnie od długości drzemki (oczywiście są wyjątki, np. gdy drzemka jest niezwykle krótka, lub gdy wystąpi zupełna odmowa drzemki). Czyli dokładnie to, czego nie robimy w przypadku noworodków i niemowlaków. O tym, dlaczego to się nie sprawdza w przypadku młodszych dzieci, pisałam tutaj.

Kiedy przejść na plan według godziny na zegarze?

Wtedy, kiedy sen dziecka zaczyna wykazywać jakaś regularność. Przez ‘regularność’ mamy na myśli pobudkę zazwyczaj o tej samej porze, drzemki/drzemkę o tej samej porze i tej samej długości (mogą być wahania +/- 15-30 minut, w zależności od wrażliwości dziecka), brak problemów ze snem nocnym (przede wszystkim brak pobudek w nocy i/lub z samego rana).

Taka regularność najczęściej pojawia się po ustabilizowaniu się jednej drzemki. Dzieci wtedy też stają się coraz mniej wrażliwe na różnice w czasach czuwania oraz im starsze robią się dzieci, tym bardziej stają się odporne na przemęczenie, dlatego różnice +/-15-30 minut nie mają aż tak wielkiego wpływu na jakość ich snu.

Ale są też dzieci, które są bardzo regularne i o wiele wcześniej i same ustalają sobie pory drzemek według zegara. Taki właśnie był mój syn. Od zawsze musiałam go wybudzać z drzemek, aby zachować sen nocny i od kiedy przeszedł na 2 drzemki do momentu kiedy pokazał gotowość przejścia na jedną drzemkę, jego drzemki zawsze odbywały się o tych samych porach (chociaż też patrzyłam na czasy czuwania, gdy zdarzyła się krótsza drzemka).

Wiele mam stosuje kombinację czasy czuwania+godzina na zegarze już od przejścia na dwie drzemki, jednak na tym etapie, czasy czuwania grają większą rolę. Natomiast po przejściu na jedną drzemkę, to właśnie godzina na zegarze zaczyna grać większą rolę, chociaż warto (szczególnie na początku) cały czas brać pod uwagę czasy czuwania, a przede wszystkim całkowity czas czuwania.

Moja córka, która zawsze była bardzo wrażliwa na jakiekolwiek zmiany czasów czuwania, na plan według zegara przeszła mając ok. 18 miesięcy (na jedną drzemkę zaczęła przechodzić mając 13-14 miesięcy). Długość jej dziennych drzemek/drzemki też dosyć długo była nieregularna, dlatego ‘nie nadawała’ się na plan według zegara wcześniej. Mój syn natomiast, którego zawsze z drzemek musiałam budzić, przeszedł na plan tylko według zegara w wieku 13 miesięcy, czyli miesiąc po tym, jak zaczęliśmy przechodzenie na jedną drzemkę.

Jak przejść na plan według godziny na zegarze?

Dziecko zazwyczaj naturalnie ustala sobie taki plan. Robiąc regularnie notatki, powinniśmy zauważyć jakiś stały schemat. Na przykład to, że dziecko zazwyczaj budzi się o stałej porze, że najlepsze drzemki są o określonej porze i najlepsze noce też o stałej porze. To te stałe pory wyznaczą nam ten plan.

Jeśli chcemy przejść na plan wg. zegara, to któregoś dnia ustalamy sobie te stałe pory snu i od tego momentu tak właśnie kładziemy dziecko. Ważne jest, aby dzień zawsze rozpoczynać o tej samej porze i aby stosować ‘crib hour’ w przypadku krótkiej drzemki. U dziecka 18sto-miesięcznego, dzień może wyglądać tak:

7.00: pobudka
12.30: drzemka (1.5-2 godz)
19.30: sen nocny

Nasz plan dnia – dwójka dzieci (14m i 32m)

Tags

, , , , ,

Moje dzieci mają 14 miesięcy i prawie 3 lata (dokładnie 32 miesiące). Młodsze dziecko ma jedną drzemkę od 2 miesięcy. Od miesiąca jego plan dnia jest według godziny na zegarze, a nie według czasów czuwania. Starsze dziecko ma plan według zegara od 18go miesiąca życia.

Od ponad miesiąca moje dzieci śpią w nocy w tym samym pokoju (o tym będzie osobny post). Podczas drzemki nadal śpią w osobnych pokojach. Oboje są jeszcze w łóżeczkach ze szczebelkami. W pokoju mają biały szum i zasłony blokujące światło.

Oto jak wygląda ich dzień:

7.00 – pobudka

Młodsze dziecko zazwyczaj budzi się ok. 6.30, starsze śpi trochę dłużej. Nie przeszkadza jej to, że młodszy brat ją nawołuje, śpiewa, rozmawia ze sobą. Czasami, jak starsza obudzi się wcześniej, to rozmawiają ze sobą, rzucają do siebie maskotkami, itp. Oboje bez żadnych protestów czekają aż do nich wejdziemy. Robimy to o 7.00-7.15.

12.00 – kładę młodsze dziecko na drzemkę. Zazwyczaj zasypia o 12.10.

12.15 – kładę starsze dziecko na drzemkę. Zasypia o 12.20-12.30

14.00-14.30 – młodsze dziecko budzi się z drzemki. Jeśli o 14.30 nadal śpi, to go budzę.

14.30 – budzę starsze dziecko z drzemki (prawie nigdy nie budzi się sama)

18.30 – kładę dzieci na noc

Starsze dziecko zasypia ok 18.45, młodsze dziecko między 18.45 a 19.00.

Młodsze dziecko śpi 13-13.5 godzin na dobę.
Starsze dziecko 14-14.25 godzin na dobę (zawsze miała duże zapotrzebowanie na sen).

Dlaczego czasy czuwania ‘nie działają’

Tags

Często, w prywatnych wiadomościach, rodzice piszą, że stosują czasy czuwania, a dziecko ma albo krótkie drzemki, albo liczne pobudki w nocy, albo to i to i denerwują się, że ‘czasy czuwania nie działają’. Po wymianie wiadomości, okazuje się, że:

  • dziecko zasypia za pomocą piersi / bujania / kołysania / poklepywania / smoczka, itp. (czyli rekwizytów),
  • rodzic zostaje z dzieckiem aż ono zaśnie,
  • dziecko zasypia w łóżku rodziców, a następnie jest przenoszone do swojego łóżeczka,
  • dziecko zasypia w swoim łóżeczku, a przy którejś nocnej pobudce jest przenoszone do łóżka rodzica,
  • dziecko jest kładzione do łóżeczka już śpiące, albo prawie śpiące (drowsy, but awake),
  • dziecko śpi w pokoju bez zasłon/rolet blokujących światło, a w nocy przy ‘malutkiej lampeczce’,
  • dziecko ma kąpiel zawsze o 19.30, niezależnie od ‘stosowanych’ czasów czuwania,
    – karmienie jest ostatnim elementem rytuału,
  • dzień rozpoczynany jest przed godziną 6.00,
  • raz dziecko jest kołysane do snu, następnym razem jest podawana pierś, innym razem jest czekanie 15 minut, a jeszcze innym razem dziecko zasypia samo (po długiej histerii),
  • rodzic idzie do śpiącego dziecka, jak tylko ono wyda z siebie jakikolwiek dźwięk.

Oczywiście różne rzeczy dzieją się u różnych rodzin, ale wystarczy, że występuje jedna z wymienionych wyżej sytuacji i sen dziecka ‘szlag ….’ i czasy czuwania można sobie o ‘kant d…. ‘, że pozwolę sobie zacytować jedną czytelniczkę, która pofatygowała się do mnie napisać.

Jak już wspomniałam wiele razy, czasy czuwania są tylko jednym elementem dobrego snu dziecka. Są bardzo ważne, gdyż zapobiegają przemęczeniu. Ale, niestety, stosowanie samych czasów czuwania nie wystarczy, aby dziecko dobrze spało, miało ładne drzemki, nie budziło się milion razy w nocy, czy o piątej rano.

Tak więc proszę nie pisać do mnie z zażaleniami, że ‘czasy nie działają’, jeśli nie jesteście gotowi na wprowadzenie innych elementów zdrowego snu dziecka.

Eliminowanie drzemek część 3: 2-1 – 8 najczęściej popełnianych błędów

Tags

, ,

8

Tym wpisem zaczynam serię artykułów na temat przechodzenia z dwóch na jedną drzemkę, gdyż temat u nas akurat jest ‘na czasie’. Artykułów na ten temat będzie kilka, gdyż często jest to dosyć ‘burzliwy’ okres, jeśli chodzi o sen dziecka.

Gdy 1,5 roku temu eliminowałam tą drzemkę u swojego starszego dziecka, sama popełniłam sporo błędów. Teraz, bogatsza o wiedzę, własne doświadczenie i doświadczenia innych (szczególnie rodzin, którym pomogłam) mogę się z Wami podzielić najczęstszymi błędami popełnianymi podczas przechodzenia z dwóch na jedną drzemkę.

 1              Eliminowanie drzemki za wcześnie

Według Weissbluth’a (Healthy Sleep Habits, Happy Child), 82% dzieci w wieku 12 miesięcy ma nadal dwie drzemki, natomiast 17% tylko jedną. W wieku 15 miesięcy, 43% dzieci ma dwie drzemki, a 56% już tylko jedną. W wieku 18 miesięcy 77% dzieci ma jedną drzemkę, natomiast w wieku 22 miesięcy, dzieci z jedną drzemką jest już 88%.

Najbardziej optymalny czas do przechodzenia na jedną drzemkę to okres między piętnastym a osiemnastym miesiącem życia. ‘Objawy’, tego, że dziecko zaczyna potrzebować mniej snu mogą pojawić się wcześniej, jednak młodsze dzieci nie zawsze są gotowe na tak drastyczne wydłużenie czasów czuwania (zazwyczaj z czterech do sześciu godzin) i długo przyzwyczajają się do nowego harmonogramu, często przy tym mając problemy z zasypianiem, z pobudkami w środku nocy i z wczesnymi pobudkami w okolicach godziny piątej.

W okolicach roku często następuje tzw. regresja snu spowodowana ćwiczeniem nowych umiejętności, przede wszystkim chodzenia (przy meblach, lub samodzielnie) oraz rozwojem mowy. Ponownie pojawia się też lęk separacyjny i dziecko woli bawić się z rodzicami niż spać. Zaczynamy więc widzieć pierwsze odmowy drzemek. Najczęściej jest to jednak okres przejściowy, a nie gotowość dziecka do zupełnego wyeliminowania drzemki. Starajmy się utrzymać dwie drzemki jak najdłużej. O tym, jak to zrobić pisałam tutaj.

Dzieci, które zasypiają za pomocą rekwizytów też często w okolicach 12go miesiąca życia zaczynają pokazywać rodzicom, że ‘nie chcą’ już jednej z drzemek (najczęściej drugiej). Dzieje się tak, dlatego że dzieci, które są bujane, usypiane w wózku, na piersi, za pomocą butelki, itp., aby zasnąć muszą być bardziej zmęczone od dzieci zasypiających bez rekwizytów, szczególnie gdy robią się coraz starsze. Usypianie takiego dziecka staje się ‘walką’ i wtedy właśnie rodzice rezygnują z tej drzemki, gdyż ‘dziecko jej nie chce’. Jednak nauka zasypiania bez rekwizytów często przywraca tą drugą ‘niechcianą’ drzemkę.

Oczywiście są dzieci, które rzeczywiście są gotowe przejść na jedną drzemkę w okolicach swoich pierwszych urodzin. Najczęściej są to dzieci, które od dłuższego czasu przesypiają noce, które wcześnie i bezproblemowo przeszły na dwie drzemki (zazwyczaj w okolicach 5-6 miesiąca) i które mają mniejsze zapotrzebowanie na sen, czyli dłuższe czasy czuwania (bez negatywnego wpływu na jakość ich snu).

2              Przechodzenie na jedną drzemkę, gdy dziecko ma pobudki nocne

Zanim przejdziemy na jedną drzemkę warto najpierw ‘naprawić’ wszelkie problemy ze snem, jakie ma dziecko. Proces przechodzenia na jedną drzemkę jest dosyć męczący i dziecko będzie potrzebowało długiego, nieprzerwanego snu w nocy, aby się zregenerować.

Należy też pamiętać, że wyeliminowanie drzemki nie jest lekarstwem na pobudki nocne, wczesne pobudki, czy inne problemy ze snem. Często, ze względu na przemęczenie, które następuje podczas/po wyeliminowaniu drzemki, brak dwóch drzemek tylko pogłębia te problemy.

Jeśli dziecko zasypia za pomocą rekwizytów, ma liczne pobudki w nocy, czy inne problemy ze snem, to należałoby najpierw zająć się nimi, a następnie (o ile nadal będzie taka potrzeba), przejść na jedną drzemkę.

3              Przechodzenie na jedną drzemkę, gdy dziecko ma krótkie czasy czuwania

Jeśli dziecko nie ma chociażby jednego z czasów w okolicach 4 godzin, to znaczy, że jest jeszcze ‘pole do manewru’ zanim się przejdzie na jedną drzemkę. Najbardziej idealny moment eliminowania drzemki jest wtedy, gdy dziecko bez problemu wytrzymuje całkowity czas czuwania w okolicach 11 godzin. Przy krótszym czuwaniu trudno będzie dziecku wytrzymać pojedynczy czas czuwania wynoszący około 4-6 godzin, bo tyle wynoszą czasy podczas przechodzenia na jedną drzemkę.

4              Za długi całkowity czas czuwania

Przechodząc na jedną drzemkę, nie możemy zapomnieć o tym, że dziecko ‘straciło’ jedną jednostkę snu, a tym samym, ma o wiele dłuższe poszczególne czasy czuwania. Aby nie doprowadzić do przemęczenia, należy skrócić całkowity czas czuwania. Zazwyczaj, na początku procesu eliminowania drzemki, dzieci potrzebują około godziny mniej całkowitego czuwania niż miały przy dwóch drzemkach.

Często widzę, jak rodzice ‘trzymają się’ tej samej pory kładzenia spać na noc, jaką dziecko miało podczas dwóch drzemek. Podczas eliminowania drzemki należy dziecko kłaść odpowiednio wcześniej, czasami nawet o 17.00, jeśli drzemka była krótka. Jest to okres przejściowy i po ustabilizowaniu się i wydłużeniu jednej drzemki, pora spania znowu będzie późniejsza. Wczesne kładzenie spać zapobiega przemęczeniu i pozwala dziecku odespać ‘stracony’ sen dzienny.  Często właśnie przy przechodzeniu na jedną drzemkę wzrasta długość snu nocnego (czasami nawet ok. 13 godzin). Ulegnie on ponownemu skróceniu w momencie wydłużenia się tej jednej drzemki.

Pamiętajmy, że w tym okresie chcemy, aby dziecko spało co najmniej 14 godzin na dobę, tak więc całkowity czas czuwania nie powinien przekraczać 10 godzin.

5              Raptowne przesunięcie porannej drzemki / Za szybkie wydłużanie czasów

Ach, jakie to kuszące tak nagle przesunąć drzemkę z godziny 10.00 na 12.00. Albo szybko rozciągnąć czas z np. 4h do 4.5h. Tym bardziej, że na początku dziecko śpi, śpi i śpi. A potem…drzemka coraz krótsza, płacz w nocy, pobudki w nocy i z samego rana. To przemęczenie, które się nazbierało i właśnie po kilku dniach daje o sobie znać.

Przechodzenie na jedną drzemkę jest procesem. Procesem, który może trwać nawet dwa miesiące. Aby zapobiec przemęczeniu (z którego często trudno wyjść), czasy należy rozciągać powoli, ale systematycznie – o kilka minut, co kilka dni aż dojdziemy do godziny 12.00-12.30 (lub pierwszego czasu czuwania około 5h).

6              Za wolne wydłużanie czasów / ‘Skakanie’ po czasach

Jednym ze sposobów przejścia na jedną drzemkę jest przesuwanie pierwszej drzemki na późniejszą porę. Robimy to stopniowo, o 10-15 minut, co 3-7 dni. Naszym celem jest dojście do czasu czuwania około 5h (wtedy mówimy o ‘ustabilizowaniu się’ drzemki). Czasy ‘przejściowe’, które występują podczas całego procesu przechodzenia na jedną drzemką nie są czasami optymalnymi, więc nie możemy oczekiwać, że dziecko będzie miało idealny sen. Ich celem jest tylko łagodne dojście do czasu optymalnego, który wynosi właśnie ok. 5h. Często widzę, jak rodzice zatrzymują się na jakiś czas na czasie np. 4.25, albo 4.5, bo drzemka jest długa, potem nagle zaczynają się problemy, a to z drzemką, albo z porannymi pobudkami i rodzice decydują się skrócić pierwszy czas. Potem chwilkę znowu jest poprawa i znowu wydłużenie czasu. Potem znowu są jakieś problemy i znowu następuje skrócenie (sama popełniłam ten właśnie błąd z moim starszym dzieckiem). Takie działania przyniosą nam więcej szkody niż pożytku. Pamiętajmy, aby cały czas, stopniowo wydłużać pierwszy czas. Weissbluth mówi właśnie, że drzemka się wydłuży i ustabilizuje, jak będzie zaczynać się ‘w połowie dnia’, czyli w tym wieku ok 5h po pobudce. Zostawiamy tą drzemkę o tej porze przez kilka dni (zazwyczaj 5-7 dni) i dopiero po tym okresie wprowadzamy ewentualne zmiany. Zazwyczaj na tym etapie zmiany są minimalne: albo 15 minut więcej, albo 15 minut mniej.

7              Brak cierpliwości

Jak zawsze w przypadku snu musimy być konsekwentni i cierpliwi, gdyż ustabilizowanie się jednej drzemki może trwać nawet dwa miesiące.

Na początku procesu eliminowania drzemki, często jest tak, że ta jedna drzemka jest długa przez kilka pierwszych dni (jest wynikiem dłuższego pierwszego czasu czuwania), potem się skraca, aby ponownie wydłużyć, gdy już ustabilizuje się w połowie dnia. Jednak to wydłużenie nie następuje od razu. Często, trochę czasu musi minąć zanim organizm dziecka zrozumie, że będzie odpoczywał tylko raz w ciągu dnia. Warto więc w tym czasie stosować ‘crib hour’, aby dać dziecku szansę na ponowne zaśnięcie po krótkiej drzemce (w przypadku jednej drzemki, za ‘krótką’ drzemkę uważamy drzemkę poniżej 1.5 godziny). Liczy się tutaj nasza konsekwencja, gdyż idąc do dziecka od razu po przebudzeniu ‘nagradzamy’ je za krótką drzemkę i tym sposobem utrwalamy krótką drzemkę.

Nie ma też co analizować rezultatów po jednym, czy dwóch dniach stosowania nowych czasów. Dajmy dziecku chociażby 5-7 dni na przyzwyczajenie się do czasów, gdyż dopiero wtedy można powiedzieć, czy dany czas ‘działa’. Ja wiem, że to bardzo kuszące co chwilę zmieniać czasy (sama to robiłam), jednak musimy być cierpliwi, aby zobaczyć rzeczywiste efekty zmian.

 8              Brak elastyczności

Bądźmy przygotowani na to, że w tym okresie dziecko może mieć dni z jedną drzemką przeplatane dniami z dwiema drzemkami szczególnie, gdy wkrada się przemęczenie. Może też być tak, że dziecko będzie potrzebowało ‘czasu w ciszy’ późnym popołudniem, bo w przeciwnym razie nie dotrwa do wieczora. I może też być tak, że przechodzenie na jedną drzemkę będzie totalną klapą, więc wtedy warto rozważyć powrót do dwóch drzemek i po jakimś czasie ponownie zacząć proces przechodzenia na jedną drzemkę.

W tym okresie prawdopodobnie też zmieni nam się rozkład posiłków. Przed drzemką może być za wcześnie na większy posiłek (szczególnie, gdy dziecko jadło obfite śniadanie), a po drzemce za późno. Być może trzeba będzie wprowadzić lekkie drugie śniadanie przed drzemką aż dojdziemy do drzemki w okolicach godziny 12.00-12.30. Warto wprowadzić to skojarzenie, że po jedzeniu następuje spanie, tak jak to jest wieczorem (kolacja – rytuał wieczorny – rytuał przedsenny – spanie).

Być może to, co robimy z dzieckiem przed drzemką też trzeba będzie zmienić. Podczas przechodzenia na jedną drzemkę, dziecko przez jakiś czas będzie okazywało zmęczenie o tej godzinie, o której do tej pory miało pierwszą drzemkę (9.30-10.00). Warto wtedy wyjść na świeże powietrze i spędzić trochę czasu w jak najbardziej aktywny sposób.

 

Następnym razem o tym jak przejść na jedną drzemkę.

Jedna rada

Tags

,

yawnre

Ostatnio ktoś mnie zapytał, jaką jedną rzecz dotyczą snu uważam za najważniejszą. Tylko jedną? Skoro tylko jedną, to dla mnie jest to zapobieganie przemęczeniu. To przemęczenie powoduje, że dziecko jest płaczliwe, nie daje się odłożyć, protestuje przed snem, budzi się po kilku minutach, ma problemy z ponownym zaśnięciem… Przemęczone dziecko rzadko się uśmiecha, nie chce łapać kontaktu wzrokowego, nie chce uczyć się nowych umiejętności.
Nawet, jeśli dziecko samo zasypia, a jest przemęczone, to będzie miało problemy ze spaniem.
Dlatego tak ważne jest zapobieganie przemęczeniu, kładzenie dziecka spać po odpowiednim dla wieku czasie czuwania, nieprzekraczanie całkowite czasu czuwania i dbanie o odpowiednią ilość snu.