Tags

Często, w prywatnych wiadomościach, rodzice piszą, że stosują czasy czuwania, a dziecko ma albo krótkie drzemki, albo liczne pobudki w nocy, albo to i to i denerwują się, że ‘czasy czuwania nie działają’. Po wymianie wiadomości, okazuje się, że:

  • dziecko zasypia za pomocą piersi / bujania / kołysania / poklepywania / smoczka, itp. (czyli rekwizytów),
  • rodzic zostaje z dzieckiem aż ono zaśnie,
  • dziecko zasypia w łóżku rodziców, a następnie jest przenoszone do swojego łóżeczka,
  • dziecko zasypia w swoim łóżeczku, a przy którejś nocnej pobudce jest przenoszone do łóżka rodzica,
  • dziecko jest kładzione do łóżeczka już śpiące, albo prawie śpiące (drowsy, but awake),
  • dziecko śpi w pokoju bez zasłon/rolet blokujących światło, a w nocy przy ‘malutkiej lampeczce’,
  • dziecko ma kąpiel zawsze o 19.30, niezależnie od ‘stosowanych’ czasów czuwania,
    – karmienie jest ostatnim elementem rytuału,
  • dzień rozpoczynany jest przed godziną 6.00,
  • raz dziecko jest kołysane do snu, następnym razem jest podawana pierś, innym razem jest czekanie 15 minut, a jeszcze innym razem dziecko zasypia samo (po długiej histerii),
  • rodzic idzie do śpiącego dziecka, jak tylko ono wyda z siebie jakikolwiek dźwięk.

Oczywiście różne rzeczy dzieją się u różnych rodzin, ale wystarczy, że występuje jedna z wymienionych wyżej sytuacji i sen dziecka ‘szlag ….’ i czasy czuwania można sobie o ‘kant d…. ‘, że pozwolę sobie zacytować jedną czytelniczkę, która pofatygowała się do mnie napisać.

Jak już wspomniałam wiele razy, czasy czuwania są tylko jednym elementem dobrego snu dziecka. Są bardzo ważne, gdyż zapobiegają przemęczeniu. Ale, niestety, stosowanie samych czasów czuwania nie wystarczy, aby dziecko dobrze spało, miało ładne drzemki, nie budziło się milion razy w nocy, czy o piątej rano.

Tak więc proszę nie pisać do mnie z zażaleniami, że ‘czasy nie działają’, jeśli nie jesteście gotowi na wprowadzenie innych elementów zdrowego snu dziecka.

Advertisements